Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X
Login:        Hasło:            Pamiętaj mnie
  |   Przypomnij hasło
Oglądasz: Strona główna > Aktualności
Do tej pory w serwisie zapisało się: 31423 muzyków oraz 4284 zespołów. Ogółem: 35738 profili. | Wczoraj: 71 | W tym tygodniu: 118
21-11-2017

<< wstecz
Ile artysta zarabia na sprzedaży jednej płyty?
2011.11.11
Aby odpowiedzieć pytanie postawione w temacie musimy cofnąć się do wpisu poświęconego konstrukcji kontraktu pomiędzy wytwórnią muzyczną a artystą wykonawcą. Czyli - przyjmujemy, że analizujemy przypadek artysty związanego długim, klasycznym kontraktem z dużą wytwórnią, a kontrakt napisany jest w sposób typowy dla realiów amerykańskiego rynku muzycznego lat 90. XX w. Wszystkie te zastrzeżenia są konieczne, ponieważ kontrakty mogą być bardzo różnorodne, szczególnie teraz, gdy artyścią mogą wydać płyty bez pośrednictwa wytwórni.
 
 
Załóżmy więc, że w kontrakcie zagwarantowano artyście 12% sugerowanej ceny detalicznej fonogramu (wartość średnio wysoka). Najpierw owe 12% zostanie zredukowane o 3 punkty, ponieważ 3% należne jest producentowi (rozliczanie tantiemów all-in). Owe 9% zostanie zredukowane o 25% z tytułu "opłaty za pakowanie". Zostaje 6,75%, ale pamiętajmy, że płacone jest jedynie za "sprzedane egzemplarze" - nie płaci się za płyty rozdane w celach promocyjnych. Jako, że przyjmuje się, że 15% nakładu rozdaje się w celach promocyjnych, z 6,75% robi się 5,74%. W latach 90. XX w. praktykowano jeszcze 20% redukcję "za nową technologię", wobec czego z 5,74% robi się 4,59%. Artyście wypłaca się jednak od razu jedynie 65% przysługującej kwoty, bowiem 35% jest wstrzymane na pokrycie "ewentualnych zwrotów". Efektywnie na początku artysta może liczyć na tantiemy w wysokości 2,98% sugerowanej ceny detalicznej płyty, pod warunkiem, że spłacił już swoją "zaliczkę". Jeśli pogubiliście się w tych wyliczeniach lub nie wiece skąd te redukcje/co to jest zaliczka - przeczytajcie napierw poprzedni wpis o konstrukcji kontraktu.
 
 
Z obliczeń zaprezentowanych powyżej wynika, że tantiemy zostaną artyście wypłacone przez wytwórnię według stopy równej realnie 2.98%, co przy uwzględnieniu sugerowanej ceny detalicznej płyty kompaktowej w wysokości 14.98 USD daje kwotę 0.447 USD za każdy sprzedany egzemplarz płyty. Jeśli po dwóch latach firma zwolni rezerwę na pokrycie ewentualnych zwrotów, kwota ta ostatecznie wzrośnie do 0.69 USD. Obliczenia te dotyczą fonogramów sprzedanych w USA, należy więc pamiętać, że jeśli sprzedaż miała miejsce w kraju określanym jako "reszta świata" (np. w Argentynie), wówczas amerykańskiemu artyście wypłacane jest jedynie 50% tantiem należnych za fonogramy sprzedane w USA. Jeśli album nie jest dziełem solisty, a np. pięcioosobowego zespołu, wówczas uzyskaną kwotę wypada podzielić między wszystkich muzyków. W omawianym przykładzie każdy z członków pięcioosobowego zespołu za każdy egzemplarz płyty sprzedany w USA otrzyma w przybliżeniu od 0.09 USD do 0.14 USD, pod warunkiem, że zaliczka na nagranie albumu została przez muzyków spłacona.
 
 
Wydaje się wam to śmiesznie małą kwotą i dziwicie się jak to możliwe, że artyści mają w ogóle co jeść, a niektórzy są nawet bogaci? Pamiętajmy, że:
  • nie są to jedyne przychody artystów - są to jedynie tantiemy od wytwórni; artyści mogą też zarabiać m.in. na koncertach, wykorzystaniu swojego wizerunku oraz na tantiemach autorskich (jeśli są nie tylko wykonawcami, ale i autorami tekstów lub/i muzyki); wniosek: chodźcie na koncerty!;
  • niektórzy artyści mieli szczęście podpisać nieco lepsze kontrakty lub wynegocjować nieco wyższe tantiemy - dotyczy to szczególnie gwiazd; początkujący artysta w latach 90. XX w. mógł jednak nie startować nawet od wspomnianych 12%;
  • niektórzy artyści wydają płyty w wytwórniach niezależnych, gdzie mogą się rozliczać z wydawcą według innej filozofii; przykładem takiej wytwórni było Wax Trax! Records, ale niestety zbankrutowało; wniosek: patrzcie kto wydał waszego artystę;
  • obecnie, dzięki wpływowi internetu na rynek muzyczny, kontrakty mogą wyglądać nieco inaczej; wniosek: kupujcie muzykę w internecie;
  • opisałem za literaturą przykład z rynku amerykańskiego - gdzie indziej mogło być nieco inaczej.

Do tego wszystkiego należy jeszcze raz dodać i podkreślić to, że tantiemy (te od wytwórni) są wypłacane artyście dopiero jeśli "zwróci" zaliczkę wypłaconą mu na nagranie płyty. Jeśli nie zwróci (bo płyta się nie sprzedała), wówczas wypłaty nie będzie. Co więcej, jeśli artyście został "dług" (niespłacona zaliczka z poprzednich płyt), wówczas zazwyczaj trzeba go spłacić, a dopiero potem można dostać opisane powyżej, jakże szczodre tatniemy.

Dlaczego tantiemy płacone przez wytwórnie bywały tak marne - o tym w którymś z następnych wpisów...

Tytułem porządku: nie wymyśliłem sobie tego wszystkiego samemu. Więcej znadziecie w: Krasilovsky M. W., Shemel S. (2000), This business of music. The definitive guide to the music industry, Billboard Books.


Autor: Patryk Gałuszka
Żródło: http://pga.blox.pl

O nas | Reklama | Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Szukam muzyka Szukam muzyka Szukam muzyka Szukam muzyka Szukam muzyka
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie tekstów zamieszczonych na łamach serwisu oraz ich udostępnianie w mediach elektronicznych
jak również w innej formie jest możliwe wyłącznie za pisemną zgodę właściciela serwisu.
Copyright © 2017 www.szukammuzyka.pl